PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY

Świadomi celu. Biało-niebiescy już pracują

Ciemno jak… na Antarktydzie. Wypadałoby dodać, że i smutno, i do domu daleko… Ależ skąd! Biało-niebiescy z werwą przystąpili do pierwszych zajęć w nowym roku 2019. Urlopowe free zawodnicy naszego trzecioligowca zaliczyli wyjątkowo długie, ale mieściło się ono w granicach futbolowej przyzwoitości i wolności.

– Tydzień w tą, czy w tamtą stronę, to nie ma specjalnego znaczenia. Dla mnie był to normalny okres wolnego o tej porze roku. Wystarczyło konsekwentnie trzymać się „rozpiski”, którą dostaliśmy na koniec rundy jesiennej. Osobiście nie miałem nigdy problemu z utrzymaniem formy, choć przy stole zachowywałem się tak jak cała rodzina (śmiech), ale przyznam, że regularnie ćwiczyłem, choćby na siłowni – wspomina choinkowy czas Paweł Gierak.

Właśnie… całe treningowe otwarcie nasi chłopcy otworzyli stawieniem się… na wadze. Przy kilku nazwiskach fizjoterapeuta drużyny, Dariusz Baran, postawił złowieszczy wykrzyknik. Pięciu palców jednej ręki nie dało się jednak w tym przypadku zliczyć. Wybitni koneserzy bożonarodzeniowej nasiadówy przy stole oraz kutii, czy pierogów z kapustą i grzybami, zobowiązali się do szybkiej korekty swoich sylwetek.

– Witam wszystkich serdecznie w nowym roku i życzę wam przede wszystkim zdrowia, a najbardziej tego, żeby omijały was kontuzje! Wiemy, jakie mamy zadanie przed sobą. Dziś rozpoczynamy przygotowania do bardzo ciężkiej dla nas rundy, ale liczę, że temu sprostamy i wszyscy porządnie weźmiemy się do pracy – tak w szatni przywitał naszych chłopców trener Dariusz Surmiński.

Szkoleniowiec biało-niebieskich przedstawił treningowy plan na najbliższy tydzień. Już w najbliższy czwartek dojdzie do korekty badań FMS, które nasz zespół przeprowadził przed udaniem się na zimowy odpoczynek. Sztab szkoleniowy przeanalizuje także wskazania sport-testerów, które okażą się papierkiem lakmusowym zachowań naszych piłkarzy podczas świąteczno-noworocznej kanikuły.

Tematyki ligowej nie dało się uniknąć. – Czy spoglądałem przez ostatnie tygodnie na ligową tabelę? Hmm… Szczerze? Tak, zdarzyło się to jeden raz, jeszcze w starym roku i… właściwie dopiero wtedy, kiedy opadły już wszystkie meczowe emocje, tak naprawdę zdałem sobie sprawę gdzie „wylądowaliśmy”. Tak dalej być nie może! – bez „ściemy” przyznał prowadzący nasz filmowy plan, udzielający się już „Gieru”.

Sytuacja jest, jaka jest, a okres przygotowawczy do wiosennej rundy rewanżowej ma zaprocentować dźwignięciem się z czeluści i widma grania wyłącznie na Opolszczyźnie. – Doskonale zadaję sobie sprawę z tego, że stabilne organizacyjnie kluby mogą w tym czasie ładować akumulatory praktycznie na cały rok. Gro chłopaków ma kontrakty do końca czerwca, więc my musimy jak najlepiej przygotować się do rundy wiosennej, obronić 3 ligę i tylko taki cel będzie nam przyświecał. Stąd pierwszy trening odbywamy na świeżym powietrzu, żeby chłopcy złapali trochę więcej tlenu i już teraz byli za pan brat z piłką – nie owija w bawełnę coach MKS-u.

Kiedy zapłonęły wszystkie światła boiska ze sztuczną trawą, nasi byli już na premierowym w tym roku rozbieganiu. – Teraz, kiedy chodzę i biegam, to czuję się bardzo dobrze. Wszystko zweryfikuje boisko i pierwsze kopnięcia piłki. Wtedy okaże się, czy ostatnia moja kontuzja trafiła już do przeszłości – studzi swoje, i nie tylko, zapędy kapitan naszej jedenastki, Kamil Nitkiewicz. – To super sprawa, że miałem okazję potrenować z zawodnikami z wyższej ligi i zaprezentować się w klubie z wielkimi aspiracjami. Graliśmy wyłącznie wewnętrznie, ja oczywiście byłem najlepszy (śmiech), ale jestem w Kluczborku i zabieram się do roboty – wspominał zimowe testy w GKS-ie Katowice, stoper Hubert Krawczun.

Oprócz naszego etatowego obrońcy w poniedziałkowy wieczór przy Sportowej pojawiła się całkiem spora grupa zawodników. Znanych już, ale nie tylko. – Budżet klubu do końca się nie bilansuje i dlatego trudno mówić o wzmocnieniach. Cały czas szukamy wciąż nowych źródeł finansowania, przekładamy „z kupki na kupkę”,  i ciągle brakuje na tak zwane fajerwerki. Plan mamy na miesiąc, góra dwa, a co dalej? To musimy już jak najszybciej wykreować, żeby kibice wrócili na stadion i dalej wspierali MKS – kończy wstępniak AD 2019 wiceprezes, Wojciech Smolnik.

Tradycyjna lista obecności pierwszego treningu w nowym roku pojawi się lada chwila.