- PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

19. kolejka. Dno tabeli nie odpuszcza

Trener Dariusz Surmiński żałował niewykorzystanych sytuacji na stadionie w Namysłowie. Właśnie tę okoliczność uznał za wiodącą, jeśli chodzi o końcowe rozstrzygnięcie derbów Opolszczyzny. – Rywal tak naprawdę nie stworzył sobie aż tak groźnych sytuacji jak my i przy odrobinie szczęścia mogliśmy jakoś „przepchać” to spotkanie na swoją korzyść – mówił po powrocie do Kluczborka. Na trybunach sporo było kibiców MKS-u, ale wszyscy jednym głosem określili poziom spotkania jako – delikatnie mówiąc – nie najwyższy.  No cóż, starły się ze sobą 14 i 17 drużyna w tabeli, jej dotychczasowe dokonania przysłowiowych czterech liter nie urywają, więc trochę nie rozumiemy tego rozczarowania. O tym, kto w tej lidze pozostanie, nie zadecyduje piękno wyrazu i wygibasy czarnego łabędzia na trawie, lecz uciułane przy bolących włosach punkty. – Kto wie, czy nie będzie to właśnie ten, który da nam utrzymanie – rzucił szkoleniowiec biało-niebieskich na odchodne.

Wszystkie drużyny, które zajmują spadkowe miejsca w tabeli III grupy 3 ligi zdobyły takowe w ostatni weekend. Nie dała sobie wbić gola skazana na pożarcie Lechia, która remisowała z wiceliderem tabeli, sprawiając chyba największą niespodziankę 19 serii gier. Nie odpuszczają obie ekipy z Gorzowa Wielkopolskiego i są już tylko dwa oczka niżej niż MKS. Szczególnie niedzielny wynik Stilonu w Żmigrodzie odbierać należy przy Sportowej jako pewnego rodzaju ostrzeżenie i niejaką weryfikację formy naszej drużyny, wobec inauguracyjnego występu i remisu z Piastem.

Fale tropików, które nadciągnęły na nasz kraj – o dziwo – nie skusiły trzecioligowców do bramkowych fantazji. Zdobyli oni tylko 15 goli, z czego najwięcej padło w drugich opolskich „Gran Derbi”, tych rozegranych przy Rozwadzkiej. „Zdzichy” potwierdziły tylko świetną wiosenną dyspozycję i oprócz wyżej wymienionego Stilonu, jako jedyne zgarnęły w tym roku komplecik.

Na drugim biegunie Ślęza… Zespół Grzegorza Kowalskiego AD 2019 przegrał już trzeci mecz o stawkę, dwa ligowe u siebie i jeden wyjazdowy w wojewódzkim pucharze. Jak to dobrze „natrzaskać” zdobyczy jesienią! Wrocławianom żaden awans nie grozi, utrzymanie póki co także nie jest im straszne i zapewne klub bez stadionu realizuje teraz jakieś swoje wewnętrzne cele. Właśnie, jeśli chodzi o stadiony świata, to na techniczny odbiór świeżutkiego obiektu czekają „Cidry”. To jeden z powodów przełożenia ich spotkania z Gwarkiem na 16 kwietnia, przez co statystyki bramkowe soboty i niedzieli zostały przy okazji obniżone.

19 kolejka:

DataGospodarzeGodzina/WynikGoście