- PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

21. kolejka. Biało-niebieski Prima Aprilis

– Taki MKS to ja mogę oglądać zawsze i jestem w stanie wybaczyć drobne niedociągnięcia! To byli byli prawdziwi wojownicy, z których po prostu jestem dumny – tak zaraz po meczu z Górnikiem Polkowice mówił do naszego reporterskiego mikrofonu wiceprezes klubu, Wojciech Smolnik. Kończąc euforię po zwycięskim spotkaniu z niepokonanym u siebie liderem tabeli dodajmy, że dla naszej drużyny był to czwarty z rzędu mecz bez porażki, trzeci bez straty gola i drugi po kolei zwycięski. Jeżeli tak dalej będzie żarło i seryjka ta przejdzie w regularny ciąg, to po majowym weekendzie będzie już można rozmyślać o nowym, trzecioligowym sezonie. Tabelka wiosny jest póki co bardzo optymistyczna, dlatego zrzuciliśmy ją tutaj w całości.

Podsumowanie 21 kolejki wypada rozpocząć od wizyty w Radzionkowie. – Ruch po 44 latach wrócił do swojego miasta! Wypełnione po brzegi trybuny najpierw oklaskiwały legendarnego Mariana Janoszkę, a później dwa gole Dawida Krzemienia – napisali na YouTube przy okazji promocyjnego filmu, organizatorzy meczu ze Stilonem. Nowy obiekt „Cidrów” do gigantów nie należy, jest kameralny i do złudzenia przypomina ten Skry Częstochowa, ale tylko taki gwarantuje za każdym razem wypełnione po brzegi trybuny.

Znów wynikiem 3:3 zakończyli swoje spotkanie futboliści Gwarka. Goście w Dzierżoniowie prowadzili już 3:1 ale pościg „czerwonej latarni” tabeli, podobnie jak ten sprzed tygodnia Górnika, zakończył się powodzeniem. Lechię przed degradacją uratować może już tylko cud, ale pomieszać szyki rywalom? Czemu nie! Biało-niebiescy z Kluczborka, zapiszcie to w swoich notatnikach!

Inny wyścig na dochodzenie zagrali podopieczni Łukasza Ganowicza. Rezerwy Miedzi mecz otworzyły już w 1 minucie i mimo tego, że „Zdzichy” bardzo szybko wyrównały, to legniczanie wykazywali wielką ochotę na wygraną i strzelili dwa następne gole. Tegeve miejscowych zatrzymał się jednak na 83 minucie i niestety, wynik ten nie pomógł zbliżyć się nam do „Miedzianki”, do której dalej tracimy 5 punktów.

O prawdziwym dramacie może mówić Piast. Ekipie z „Grodu Smoka” idzie wiosną jak po grudzie, ale nie nasze to zmartwienie. Tym razem zawody przegrali w doliczonym czasie gry, a pogrążył ich Michał Groń, dla którego było to pierwsze trafienie w sezonie. Nie pomogły Zdzieszowice, pomógł Rekord i dzięki takiemu rozstrzygnięciu, nasi chłopcy już w sobotę będą mieli okazję minąć żmigrodzian w tabeli.

Przy okazji dnia żartownisia, czyli święta 1 kwietnia, tym razem powstrzymamy się od wygłupów. Mogliśmy napisać, że Marcin Jantos dostał propozycję gry w Leeds United, a Dominik Lewandowski wraca do Ruchu Chorzów, ale po co… Wystarczy wrócić  do ostatniej soboty i wyświetlić sobie rezultat z Polkowic, żeby przyznać naszym piłkarzom tytuł „Jajcarzy 2019 roku”, choć zapewne tym, którzy mozolnie układali pewniaki na swoich bukmacherskich kuponach zapewne wcale nie jest do śmiechu.

21 kolejka:

DataGospodarzeGodzina/WynikGoście