PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

24. kolejka. Trzy centymetry i trzy metry

Wielkosobotnia kolejka w grupie III 3 ligi znów sypnęła golami, które oglądaliśmy na wszystkich stadionach. Chyba najcenniejsze trafienie tej serii gier przypisać należy Damianowi Celuchowi ze Stali, który wyrwał dla Brzegu punkt w Tarnowskich Górach. Gdyby nie bramka zdobyta w 90 minucie, sytuacja naszego najbliższego rywala pozostałaby niezmienna. Wprawdzie podopieczni Piotra Jacka dalej zajmują 14. miejsce w tabeli, ale różnica do następnego… MKS-u, to już tylko dwa oczka. Remis wywalczony na Gwarku zdecydowanie podbił słupki stawki, rangę i atrakcyjność widowiska z udziałem obu drużyn, które już w sobotę.

No właśnie, gdyby… Gdyby strzał w słupek Bartosza Szepety, któremu specjaliści od balistyki wyliczyli trzy centymetry pomyłki oraz przestrzelona z bliska (słownie: trzech metrów) futbolówka kopnięta przez Dominika Lewandowskiego, to kto wie, czy końcowy rezultat starcia ze Ślęzą nie byłby odwrotny i biało-niebiescy nie rozpychaliby się teraz z Piastem, prawe że w środku układanki.

Nasi chłopcy przez pięć pierwszych spotkań wiosny stracili tylko jednego gola, tymczasem w trakcie dwóch ostatnich meczów piłkę z siatki wyciągali aż sześć razy, zaś kalkulacja okoliczności tych strat (z gry, ze stałych fragmentów) właśnie się zatarła. Na pocieszenie pozostaje nam fakt, że na przedświąteczne jajeczko na Stadionie Miejskim pofatygowało się pół tysiąca widzów, co jest w obliczu osiągów naszego zespołu, produktem wręcz fantastycznym.

Kosmiczną serię wiedzie w tym roku Miedź II. Zaplecze ekstraklasowca zwyciężyło piąty raz z rzędu i katapultowało się na 5. poziom! Ponownie dużą waleczność pokazali zawodnicy czwartoligowej już prawie Lechii, podobnie jak przed tygodniem, trzy punkty zainkasował Agroplon i… znów nie pomógł nam Ruch. Stilon od Kluczborka dzieli wprawdzie pięć oczek, ale to tyle, co nic. Zresztą, „Zdzichy” same wpędzają się w nerwówkę, gdyż ich ostatnie dokonania przypominają klasyczny futbolowy roller-coaster.

Zgodnie z planem wygrały Polkowice, a dwie kolejne bramki Mariusza Szuszkiewicza, z ogólną sumą 18 goli, czynią go najlepszym snajperem od Opolszczyzny po lubuskie. Co tam panie pozioim wyżej? Nie jest źle! Powrót Jana Kociana do Chorzowa przyniósł „Niebieskim” odbicie ponad spadkową strefę. W sumie dla Kluczborka nie jest to istotne i pytanie brzmi cały czas tak samo: Nie kto, ale – ile? W Śmigus-dyngus z 2 ligi leciały już tylko dwie kapele, ale potępiony ten, kto uwierzy, że dotrwamy w tej sytuacji do końca rozgrywek, a nasz klub zaklepał już sobie antydegradacyjny 13. plac!

24. kolejka:

DataGospodarzeGodzina/WynikGoście