PIERWSZA DRUŻYNA

Stal – MKS. Opolskie powalczy o 3 ligę

Ciśnienie sobotnich derbów ze Stalą Brzeg poszybowało w górę jak słupki rtęci za oknem. Półmetek wiosennej rundy rewanżowej zmusza do głębszej refleksji. Ogólna sytuacja sportowa MKS-u jest delikatnie mówiąc nie najlepsza i kolokwialne stwierdzenie, że „żarty się już naprawdę skończyły”, powinno być mottem i potężnym gongiem dla piłkarskich wyczynów naszej drużyny.

Jeśli Kluczbork chce dalej grać w – całkiem przyzwoitej jak się okazuje – grupie III, MUSI regularnie punktować! Ostatnie dwie wpadki mają swoje namacalne konsekwencje. Biało-niebieskich nikt w lidze nie wyręczy (przede wszystkim zespoły 2 ligi), a to czy w niej pozostaną, zależy wyłącznie od nich samych. Tę samą formułkę z pewnością „kupią” kibice naszego najbliższego rywala. Oba kluby w tabeli dzieli oddech jednego meczu, właśnie tego, który może być jednym z kluczowych dla uniknięcia degradacji do „dywizji wojewódzkiej”.

Stal w ostatnią środę krwawiła się z Ruchem Zdzieszowice w wyścigu po finał okręgowego Pucharu Polski, do którego zresztą awansowała po serii rzutów karnych. Czy 120 minut spędzone na boisku i stres związany z wykonywaniem jedenastek będą miały jakiekolwiek przełożenie na sobotę? Spotkanie to na stadionie w Brzegu obserwował drugi trener Piotr Grzyb i lepszego pod względem objętości materiału o przeciwniku nasz sztab szkoleniowy nie szybko pozyska.

Kolejnym atutem kluczborskiej jedenastki powinien być powrót to meczowej kadry Michała Szewczyka i Macieja Węglarza. Ten pierwszy siedział już w rezerwowym boksie podczas ostatniego występu naszej drużyny ze Ślęzą Wrocław, ale robił raczej za statystyka, ponieważ na plac gry nie wszedł, wypełniając tylko i tak bardzo skromną wtedy listę zawodników rezerwowych. – Uważam, że zagramy bardzo ważne dla dalszych losów walki o utrzymanie spotkanie, które w efekcie może mieć spore znaczenie dla końcowego układu tabeli. Cieszę się, że w końcu będę miał wszystkich zawodników do dyspozycji, w tym Adama Orłowicza i Pawła Krauza, którzy w tygodniu normalnie trenowali – informuje trener Dariusz Surmiński.

Dodajmy do tego powrót do ekipy wykartkowanego przed tygodniem Pawła Gieraka. Jesienią nasi chłopcy wygrali ze Stalą 1:0, ale rezultat tych zawodów został później zweryfikowany jako walkower na naszą korzyść, z powodu nieuprawnionego do występów Łukasza Żeglenia. Gospodarze zmuszeni więc będą gonić ten wynik, ponieważ kto wie, czy bilans rywalizacji bezpośredniej nie zadecyduje w czerwcu o uniknięciu degradacji. Wszystkie rozstrzygnięcia derbowych zawodów Stal – MKS zostaną uprane i rozwieszone we własnej suszarni, a to dlatego, że poprowadzi je „ziomal” z Prudnika, pan Ireneusz Sipiora.

25. kolejka:

DataGospodarzeGodzina/WynikGoście