PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY

MKS – Rekord. Innej niż wygrana drogi nie ma

Powinniśmy zacząć od podsumowania tego, co działo się w ostatnią sobotę, ale tak naprawdę już tylko 270 boiskowych minut dzieli nas od résumé całego sezonu 2018/2019. Sytuacja w grupie III 3 ligi jest klarowna. Górnik Polkowice jak na lidera przystało, wygraną przypieczętował swój awans do 2 ligi, czego mu serdecznie gratulujemy! Tydzień temu do 4 ligi spadł Stilon, a kilkadziesiąt godzin temu Lechia.

Już w najbliższą środę podobny los spotkać może Agroplon, Wartę oraz Radzionków, z kolei Piast i Miedź II mają szansę zagwarantować sobie pewne utrzymanie. W tym momencie do gry wkraczają trzy kuby, z których jeden uzupełni (naszym zdaniem) listę zdegradowanych, czyli MKS, Stal i Foto-Higiena. Tutaj tylko Kluczbork i Gać czeka starcie bezpośrednie, zaś w pozostałych przypadkach dojdzie już tylko wyłącznie do walki korespondencyjnej.

Naszą drużynę przed miejscem spadkowym chroni póki co walkower pozyskany na brzeżanach za udział w meczu przeciwko nam nieuprawnionego zawodnika. W przypadku równej ilości punktów, MKS zawsze będzie wyżej niż Stal. Problem jest z Gacią, ponieważ na terenie rywala nasi polegli wysoko 0:3, a rywal ten wyprzedza nas w tabeli o 2 punkty. Rozmowa w tej kwestii będzie jednak przedmiotowa dopiero po środzie, kiedy poznamy wszystkie rozstrzygnięcia najbliższej kolejki.

W tejże podejmiemy przy Sportowej 7 czwarty w tabeli Rekord Bielsko-Biała, przeciwnika bardzo solidnego, który w tej chwili walczy już tylko – między innymi z naszym klubem – o apanaże z klasyfikacji Junior Pro System. To może być jego podstawowy cel na spotkanie w Kluczborku. Biało-niebiescy nie mają miejsca na kaprysy. Żeby marzyć o ewentualnych futbolowych świętach z Ruchem Chorzów czy Polonią Bytom, trzeba w środę zwyciężyć, po prostu…

– Nie ma co już wracać do ostatniego meczu, stało się i nad rozlanym mlekiem nie ma co płakać. Trzeba wygrać te ostatnie dwa mecze u siebie, innej drogi nie ma. Wierzę, że to udźwigniemy i swoją sportową złość pokażemy już w środę! Bardzo proszę kibiców, żeby nas nie skreślali, jesteśmy nad miejscem spadkowym i oby tak zostało do końca – mówi Bartosz Szepeta, jeden z filarów naszej jedenastki. 

Do składu powracają „pauzowicze” za żółte kartki – Hubert Krawczun i Norbert Jaszczak. Czerwienią z Pniówkiem napomniany został Aleksandr Jelonek, ale był to efekt dwóch żółtych kartoników, których nasz obrońca ma w sumie trzy i będzie mógł wystąpić. W roli arbitra głównego po raz pierwszy w swojej karierze na Stadion Miejski zawita pan Damian Czukiewski z Lubina.

DataGospodarzeGodzina/WynikGoście