PIERWSZA DRUŻYNA

MKS – Lechia. W oczekiwaniu na pierwsze zwycięstwo

Do trzech razy sztuka! Tylko tak wypada podejść do rekomendacji najbliższego występu naszej drużyny. Gonili z ROW-em 1964 Rybnik, musieli odrabiać straty z Polonią Bytom, czas więc prowadzić mecz i oczywiście go wygrać. Znakomitą ku temu okazją będzie atut własnego boiska i starcie z beniaminkiem grupy III 3 ligi, Lechią Zielona Góra, a właściwie Lechią Gran-Bud, ponieważ w nazwie tego klubu zagościła ostatnio nazwa sponsora.

Rywal na ten szczebel rozgrywek powrócił po 8 latach. Zielonogórzanie jeszcze jako Falubaz awans wywalczyli w imponującym stylu, z 13 punktami przewagi nad Dąbem Przybyszów i tylko dwiema porażkami. Ekipę gości od 11 stycznia 2018 roku prowadzi Andrzej Sawicki. W jego kadrze pierwszoplanową postacią jest ikona zielonogórskiej piłki – 33-letni już Wojciech Okińczyc. To jeden z czterech graczy, którzy pamiętają jeszcze boje z MKS-em w 2 lidze. Zresztą, popularny „Oko” wpakował nam nawet jedną z bramek i popsuł kluczborskie święto z okazji 10 urodzin klubu.

Aktualna forma snajpera zielonogórzan to już trzy zdobyte gole i z pewnością z jego strony grozić nam będzie największe niebezpieczeństwo. Póki co, Lechia nie jest zespołem zakładającym kompromisy. Dwa razy przegrała (2:3 z Rekordem Bielsko-Biała i 0:2 z Foto-Higieną Gać) i raz wygrała (3:1 ze Ślęzą Wrocław), co owocuje ósmym miejscem w tabeli.

Biało-niebiescy swym mikro-cyklem przygotowań do soboty, musieli obsłużyć wojewódzki Puchar Polski. Nie da się ukryć, że sztab szkoleniowy oszczędzał w Graczach naszych podstawowych zawodników. Ale nie wszyscy… – Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. W środę wszedłem na zmianę przy stanie 0:0, za zawodnika, który był zagrożony drugą żółtą kartką, a grali ci, którzy pauzowali z Polonią Bytom. Wiem, że nie możemy grać już w tak radosny sposób i musimy realizować założenia trenera, który uczula nas na większą rozwagę w obronie, szczególnie w początkowej fazie meczu. Poprzednie spotkania pokazały, że potrafimy strzelać gole a motywacji i determinacji nam nie brakuje. Trzeba po prostu zacząć grać skuteczną piłkę, która da punkty  – mówi Bartosz Szepeta.

Ligowe zawody z Lechią przy Sportowej 7 już po raz trzeci (Górnik Polkowice 0:1 i  Gwarek Tarnowskie Góry 1:1) poprowadzi arbiter z Trzebnicy, pan Mateusz Maj. Cały zestaw par 4. kolejki grupy III 3 ligi prezentuje się następująco:

DataGospodarzeGodzina/WynikGoście