PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

7 kolejka. Lider padł po raz pierwszy

W grupie III 3 ligi nie ma już zespołów niepokonanych. Jako ostatni poległ lider tabeli Śląsk II, a jego pogromcą okazał się najbliższy (zaległy z 1 kolejki) rywal biało-niebieskich, Ruch Zdzieszowice. Podopieczni Łukasza Ganowicza zagrali najlepsze spotkanie w tym sezonie i zatrzymali rewelacyjnego beniaminka.

Generalnie 7 kolejka interesująca była bardzo. Prawdziwym „rozstawiaczem” po kątach śląskich klubów okazuje się być rezerwowy team Miedzi. Przed tygodniem zaplecze pierwszoligowca rozbiło ROW 1964 4:1, a w ostatni weekend zaaplikowało cztery gole Polonii. W barwach „Miedzianki” swoją obecność odnotował nasz dobry znajomy – Hubert Antkowiak, który trafiał przed tygodniem i teraz.

Nie on jednak został bohaterem tej serii gier. Wyraźnie rozkręcił się Mariusz Idzik, który poprowadził „Niebieskich” do drugiego w tym sezonie zwycięstwa. Okazała wygrana z Piastem i kolejne dwa gole napastnika chorzowian wywindowały go na fotel lidera klasyfikacji snajperskiej. Ruch zaczyna odbijać się od dna i wszystko wskazuje na to, że nie będzie to kandydat do spadku, czego nie jeden by pragnął.

Fantastyczne zawody odbyły się w Zielonej Górze, gdzie Lechia naparzała się z Gwarkiem, bo jak inaczej nazwać mecz, w którym układ goli przypominał klasyczne okładanie się ciosami (1:0, 1:1, 2:1, 2:2, 3:2, 3:3). Faktem jest, że goście trzy razy gonili wynik, w tym sam Przemysław Oziębała razy dwa, ale czego więcej wymagać od zawodów na tym poziomie rozgrywkowym?

Swój sposób na zdobywanie punktów mają – a może raczej miały – Starowice. LZS przed tygodniem w Kluczborku pękł w 88 minucie, tym razem trzecioligowy „lucky loser” wytrzymał jeszcze dodatkowe 120 sekund. Sprawcą nieszczęścia gospodarzy został Marko Zawada w ostatnie akcji Górnika II. No cóż, starowiczanom ambicji i determinacji odmówić na pewno nie można, ale bez zdobywania goli nie wygra się meczu, a dziś LZS do siatki rywali jako jedyny jeszcze piłki nie skierował.

7 kolejka:

DataGospodarzeGodzina/WynikGoście