- PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY

MKS – Ślęza, czyli dwie wygrane to nie seria

Trenerzy Grzegorz Kowalski i Jan Furlepa mają razem prawie 120 lat, obaj pracowali przy Sportowej 7, a ich obecne drużyny wygrywają. Przed nami jedna z najciekawszych konfrontacji, chyba nie tylko nadchodzącej kolejki w grupie III 3 ligi, sobotnie starcie Ślęza Wrocław – MKS Kluczbork. Frapująco zapowiadają się także zawody w Bytomiu i Chorzowie oraz kolejne w tym sezonie, grane pod „czerwoną latarnią” derby Opolszczyzny.

Po dwóch wygranych, szkoleniowiec biało-niebieskich jeszcze bardziej studził nastroje i prowadził z zespołem „długie Polaków rozmowy”. – Drużyna oba mecze zagrała bardzo poprawnie, ale pracowałem nad tym, żeby już teraz za bardzo nie uwierzyła w swoje możliwości i że fantastycznie gra w piłkę. Na tym polu wymagam trochę więcej. Jedziemy do Wrocławia z dużym optymizmem, ale też z wielkim szacunkiem dla rywala i dokonań trenera Kowalskiego. W tabeli jest bardzo płasko, a dwa zwycięstwa to żadna seria i bardzo szybko można znaleźć się znów w punkcie wyjścia. Dla nas każdy mecz jest „walką o życie” i dopiero po kilku spotkaniach będzie można ocenić drużynę – wyjaśnia. Sztab szkoleniowy MKS-u będzie miał do dyspozycji absolutnie wszystkich zawodników, ponieważ nikt nie pauzuje za żółte kartki i wszyscy są zdrowi.

Faktem jest, że w tabeli nasi chłopcy dźwignęli się nad strefę spadkową, ale dzieli ją od niej odległość zaledwie jednej kolejki spotkań. Ślęza goni lidera i w najbliższy weekend pobije się o podium, a przy najbardziej sprzyjających okolicznościach, w grę wchodzi nawet tron naszej dywizji. Mecz na stadionie „Oławka” w roli arbitra głównego poprowadzi doskonale znany z drugoligowych i trzecioligowych boisk Sławomir Smaczny z Bytomia, choć w tym sezonie meczów obu drużyn jeszcze nie rozstrzygał.

11 kolejka:

DataGospodarzeGodzina/WynikGoście