- PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

13. kolejka. Pięć lat czekaliście…

Pięć lat, dwa miesiące i dziesięć dni czekaliśmy na tak okazałe ligowe zwycięstwo biało-niebieskich. Aby odnaleźć punkt zaczepienia statystyk najwyższych zwycięstw MKS-u, to zapikować musieliśmy aż do sezonu 2014/2015, kiedy duma Kluczborka ograła przy Sportowej 7 Błękitnych Stargard Szczeciński 5:0. Druga liga, w której miała miejsce ta viktoria póki co nam nie grozi, ale jeśli nasi chłopcy prezentować się będą tak jak w ostatnią sobotę, to najbliższa zima powinna być w naszym klubie jedną ze spokojniejszych ostatniej połowy dekady.

W 13. kolejce najbardziej elektryzowały derby Śląska, i całkiem słusznie. Przy Cichej wyśrubowany został frekwencyjny rekord, ponieważ starcie Ruch – Polonia oglądało blisko 7 tys. widzów! Znów regularnością w zdobywaniu goli popisali się Mariusz Idzik oraz Marcin Lachowski i obaj są już – za Wojciechem Canibołem z Pniówka – wiceliderami klasyfikacji snajperskiej. Osłabieni brakiem trójkąta Mokrzycki-Foszmańczyk-Podgórski gospodarze dali jednak radę i pną się w gore tabeli niczym najnowszy singiel Coldplay.

Na szczycie dwa gończe psy, które do końca roku prowadzić będą wyścig na dochodzenie. „Zdzichy” i rezerwy WKS-u już ze sobą grały i tylko dlatego drużyna Łukasza Ganowicza jest wyżej. Oczywiście powodem liderowania jest także świetna seria krajan z Opolszczyzny, a wyjazdowa wygrana w Pawłowicach Śląskich, w meczu nominowanym do hitu tej kolejki, tylko tę tezę udowadnia.

Po raz pierwszy w tym sezonie na podium zameldował się Gwarek. Nasz najbliższy domowy rywal po sromotnej klęsce 0:4 z Zagłębiem II zrehabilitował się z nawiązką. Tydzień temu ograł u siebie 3:0 Rekord, a w ostatni weekend w takich samych rozmiarach rozprawił się w Gaci z Foto-Higieną. Drużynie, którą już piąty rok z rzędu prowadzi Krzysztof Górecko, przyjrzymy się bardziej już niebawem.

Wracając do Rekordu, to jego także podrażniła ostania przegrana. Na stadionie w Bielsku-Białej padł najwyższy w tej serii gier wynik, a ciekawostką protokołu tego spotkania pozostaje fakt hat-tricka, którego dokonał Szymon Szymański. Nie, nie! Nie o trzy gole w jednym meczu chodzi, gdyż to zadarza się dosyć często. Gracz gospodarzy wszystkie bramki zdobył z rzutów karnych… w odstępie 10 minut.

13 kolejka:

DataStadionGodzina/WynikGoście