PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY

Sztuką to było nawet zremisować – trener Jan Furlepa po meczu z ROW-em

– Nie wiem jak nie można „skończyć” szybko takiego meczu? Spokojnie mogliśmy prowadzić 3, a nawet 4:1. Mogę powiedzieć wprost, że opadły mi po prostu ręce. Sztuką było zremisowanie tego meczu, tymczasem my go przegrywamy. Doświadczeni zawodnicy nie dogrywają do siebie piłek i trudno mi jest to wytłumaczyć. Nie ma dla nas żadnego usprawiedliwienia, że graliśmy osłabieni, ponieważ nawet w takim składzie uważam, że rywal był jak najbardziej w naszym zasięgu. Zresztą nawet młodziutki Jakob Rychlik zachował się w końcówce jak stary wyga i został zablokowany, a niewiele brakowało. Wypuściliśmy dziś do gry kolejnego przeciwnika i musimy się jak najszybciej ogarnąć – powiedział po meczu z ROW-em 1964 Rybnik  trener MKS-u, Jan Furlepa.