PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY

Upragniona wygrana z Cariną Gubin

MKS Kluczbork pokonał Carinę Gubin 2:0 po dwóch szybkich ciosach na początku obu odsłon. Na listę strzelców wpisał się Lucjan Zieliński oraz Marcin Przybylski. Obaj mogą dopisać sobie również asysty. To upragnione i długo oczekiwane zwycięstwo przed własną publicznością, które zawsze buduje w zespole morale. 💪🔥

Goście rozpoczęli spotkanie od środka, ale już po około 45 sekundach ponownie wznawiali grę z koła. Marcin Przybylski był na prawej stronie i zagrał do Lucjana Zielińskiego. Kapitan „przełożył” obrońcę i prawą nogą uderzył nie do obrony.

Goście prowadzili grę, długo utrzymywali się przy piłce ale to MKS szybko przedostając się pod bramkę rywala miał więcej okazji. Dwa razy przed polem karnym faulowany był Marcin Przybylski. Najpierw Kamil Nykiel uderzył po koźle obok lewego słupka. Potem sam poszkodowany uderzał prawą nogą jednak piłka zatrzymała się na murze. Sędzia dopatrzył się jednak zagrania ręką, ale tuż przed polem karnym. Marcin Przybylski ponownie ustawił piłkę, jednak tym razem z bliższej odległości posłał futbolówkę nad bramką. Goście szukali wyrównania po uderzeniu z rzutu wolnego, jednak także obok.

Po zmianie stron gospodarze zadali drugi cios. Dokładnie w 48 minucie przeprowadziliśmy akcję prawą stroną. Lucjan Zieliński z niemal końca boiska zagrał wzdłuż bramki, a tam Marcin Przybylski nie pomylił się trafiając z bliska do siatki.

Później kapitan MKS otrzymał prostopadłą piłkę, jednak w porę wyszedł bramkarz, który nogami zdołał dobrze interweniować. Następnie Kamil Nykiel zagrał do Dominika Lewandowskiego. Ten minął bramkarza, wykładał piłkę jednak goście tym razem się połapali i wybili futbolówkę.

W 71 minucie Adrian Błaszkiewicz sam zainicjował akcję z własnego pola karnego. Wymienił podanie z kolegą z zespołu na lewej stronie, a podłączając się do akcji ofensywnej wywalczył rzut rożny. Z narożnika dośrodkował Marcin Przybylski, ale Norbert Leśniak uderzył głową nad bramką.

Chwilę potem Marcin Przybylski z prawej strony z ostrego kąta uderzał, ale bramkarz odbijał w pole. Dobrze interweniował nogami jeszcze chwilę później po kolejnym strzale napastnika tym razem ze środka pola. W końcowych minutach Kamil Nykiel trafił z rzutu wolnego w mur, ale próba dobitki przez Marcina Przybylskiego została zablokowana. Carina w drugiej połowie stworzyła sobie parę okazji, jednak oddawali głównie niecelne strzały. W doliczonym czasie gry z 20 metrów z rzutu wolnego piłka poszybowała obok prawego słupka. Po pięciu minutach doliczonego czasu gry sędzia zagwizdał po raz ostatni.

Przed nami trochę przerwy w grze, ale i czas przemyśleń, analizy. Do zmagań w lidze wracamy w marcu. Z pewnością cieszy doping kibiców, którzy wsparli dziś MKS ⚽💪⚪🔵 Oby częściej w rundzie rewanżowej tak piękne obrazki nam towarzyszyły, a z pewnością jak to mówią, wiosna będzie nasza.

MKS Kluczbork – Carina Gubin 2:0 (1:0)

Bramki: Zieliński 1, Przybylski 48

MKS: Grzesiak, Staszkiewicz, Błaszkiewicz, Leśniak, Chmielowiec, Szota (Szaniec 79), Paradowski (Skibiński 46), Nykiel (Woźniak 89′), Zieliński (Begar 68), Lewandowski, Przybylski