-

Piękny wynik piłkarzy MKS Kluczbork we Wrocławiu

Piłkarze MKS Kluczbork sprawili ogromną niespodziankę swoim fanom i pokonali we Wrocławiu Ślęzę 4:3. ⚽👏💪⚪🔵❤

Podopieczni byłego szkoleniowca naszego zespołu Grzegorza Kowalskiego nie przywykli przegrywać na własnym boisku i tracić wiele bramek. W sobotnie piękne słoneczne popołudnie Biało-niebiescy zafundowali nam pełne emocji i dramaturgii widowisko. Zagrali z ogromnym zaangażowaniem i wiarą w końcowy sukces za co należy się olbrzymia pochwała. 👏

Chociaż Ślęza rozpoczęła grę od środka nękając nas wrzutami w pole karne z bocznych stref boiska, wysokimi dograniami za obrońców, a także wznowieniami z ałtów dalekimi rzutami to MKS wyszedł pierwszy na prowadzenie. Była 15 minuta, kiedy przedostaliśmy się pod bramkę uzyskując rzut rożny z lewej strony. Dośrodkował w pole karne Gajda, a piłka spadła pod nogi Błaszkiewicza, który nie pomylił się.

Parę minut później mocno zakotłowało się w polu karnym Ślęzy. Znów świetne dogranie z rzutu rożnego wykonał Gajda. Gospodarze ostatecznie ofiarnie bronili się blokując dwa nasze uderzenia z dystansu, których autorami byli Błaszkiewicz i Szota.

Niestety w 25 minucie był remis. Miejscowi urwali się lewą stroną, a po dośrodkowaniu w pole karne Joao Passoni wyskoczył do główki i trafił w prawy róg. W szybkiej odpowiedzi Gajda przedzierał się środkiem, a gdy kolejny z graczy próbował go zablokować nasz pomocnik szybko oddał strzał „z czuba” ale piłka poszybowała nad poprzeczkę.

W 30 minucie jednak ponownie wychodzimy na prowadzenie. Tym razem bokiem boiska kiwał Zieliński, potem podał do Jóźwickiego, który pewnym strzałem pokonał bramkarza.

Cztery minuty później Zieliński był na środku. Na obieg wszedł Przybylski, otrzymał piłkę ale przy próbie minięcia obrońcy został przewrócony. Sędzia nie miał wątpliwości, i podyktował jedenastkę. Błaszkiewicz ustawił piłkę, ale Budzyński wyczuł jego intencje i zdołał zatrzymać piłkę, jednak skapitulował po dobitce naszego obrońcy. Warto nadmienić, że golkiper Ślęzy obronił drugi z rzędu rzut karny, parę dni wcześniej udaną interwencją popisał się również w meczu z Pniówkiem Pawłowice.

Źle weszliśmy w drugą połowę. Po paru sekundach Ślęza zdobyła kontaktową bramkę. Joao Passoni rozpędził się środkiem, a potem uderzył i piłka odbijając się od słupka wpadła do bramki.

W 54 minucie był remis. Po dośrodkowaniu z lewej strony tym razem głową przymierzył Lima. Odpowiedź z naszej strony mogła być natychmiastowa. Zieliński był z lewej strony pola karnego, a następnie technicznym strzałem szukał długiego rogu ale piłka odbiła się od słupka. Dwanaście minut później kapitan otrzymał prostopadłą piłkę. Dobiegł w pole karne, minął bramkarza na prawą stronę i z zimną krwią wpakował piłkę do bramki.

Taki obrót sprawy nie spodobał się miejscowym, którzy ruszyli na naszą bramkę. Jednak nasi zawodnicy dobrze się bronili. Po jednym z szybkich wyjść uderzał Przybylski, ale bramkarz zdołał odbić to nad poprzeczką. W 85 minucie po jednym ze starć w polu karnym interweniował Szota, rywal się przewrócił a sędzia gwizdnął. Na szczęście prowadzący zawody uznał, że gracz Ślęzy symulował i dał mu żółtą kartkę. Ponieważ było to już drugie upomnienie, musiał opuścić boisko.

Do regulaminowego czasu gry doliczono sześć minut. Gospodarze mieli jeszcze rzut wolny z obiecującej odległości. Na boisku, ławkach rezerwowych i trybunach zapanowała totalna cisza. Po niecelnym uderzeniu prawą nogą przyjezdni wspierani przez kibiców i swoich działaczy odetchnęli z ulgą. Czas płynął wolno, ale niebawem rozległ się końcowy gwizdek sędziego. Nastąpiła euforia, MKS Kluczbork dowiózł wynik do końca i zgarnął komplet punktów.

Po meczu piłkarze podziękowali za wsparcie, a w szatni zespołu z podziękowaniem dla zawodników pojawili się nasi działacze.

Po serii rozgrywania meczów środa, sobota nasi piłkarze mają teraz tydzień przerwy w walce o punkty. W najbliższą sobotę zagramy z ostatnią w tabeli Foto Higieną Gać. Już teraz zapraszamy wszystkich na to spotkanie, które odbędzie się o godzinie 17:00 na Stadionie Miejskim. Nie będziemy lekceważyć rywala, a nadmienić warto, że Gacie podobnie jak MKS jako jedyni wygrali w tym sezonie na boisku Ślęzy. Przed nami zatem konfrontacja dwóch zespołów, które z boiska Ślęzy Wrocław wyjechały z kompletem punktów.

Ślęza Wrocław – MKS Kluczbork 3:4 (1:3)

⚽ Bramki: Joao Passoni 24, 46, Alefe Lima 53 – Adrian Błaszkiewicz 15, 35, Kacper Jóźwicki 30, Lucjan Zieliński 66

👕MKS: Wieczorek, Staszkiewicz, Błaszkiewicz, Krzyśków, Szota, Gajda (Lewandowski 68), Nahrebecki, Nemtinov (Chmielowiec 73), Jóźwicki, Przybylski, Zieliński (Moś 90)