Marcin Baj: Akademia to nasze oczko w głowie

Zawodnicy Akademii Młody MKS z rocznika 2006 zajęli drugie miejsce podczas halowego turnieju organizowanego przez bliźniaczą szkółkę BTP Brzeg. Turniej - turniejem. Podobnych imprez odbywa się bez liku, zimą w szczególności, i wyniki sportowe nie są tutaj priorytetem. Ważny jest przede wszystkim udział, im częstszy - tym lepiej.

Nasza, kluczborska Akademia, to od kilku miesięcy jakby nowy twór. Jest stowarzyszeniem, ma swoją władzę, więc siłą rzeczy sama decyduje o swoich losach. O aktualnym stanie posiadania piłkarskiego zaplecza biało-niebieskich spytaliśmy jej prezesa, Marcina Baja.

Ilu potencjalnych zawodników szkoli obecnie akademia?
- Stan na dzień 29 stycznia to 141 zawodników i zawodniczek, trenujących w 9 grupach szoleniowych. Jedna z nich to bramkarze.

Kto prowadzi zajęcia treningowo-szkoleniowe?
- Aktualnie pracuje u nas siedmiu trenerów i jeden asystent. Są to: Adam Michalewski, Tadeusz Bieniek, Piotr Gucz (trener grupy bramkarskiej), Kamil Kamienik, Gracjan Gacmaga, Sebastian Łysy, Krzysztof Mioduszewski. Wspomnianym asystentem jest Dawid Pacholak.

Nie widać w tej kadrze zawodników pierwszego zespołu, a byli...
- Zgadza się. Ostatnim by Krzysztof Bodziony, który opiekował się najmłodszym rocznikiem. Prawdą jest także to, że zawsze to był problem, gdyż ciężko było pogodzić terminarz treningów seniorów z dodatkowymi zajęciami grup Akademii. Oprócz tego zdarzało się, że wyjazd z dziećmi na turniej był niemożliwy, z powodu na przykład ligowego meczu mistrzowskiego.

Skąd pochodzą środki finansowe na bieżące funkcjonowanie Akademii?
- Głównym źródłem finansowania są opłaty miesięczne wnoszone przez rodziców i opiekunów zawodników za ich szkolenie. Opłatę skalkulowaliśmy w przystępnej wysokości i wynosi ona 50 zł/miesiąc (za drugie dziecko w rodzinie opłata wynosi 50%, czyli 25 zł). Do tego dochodzą składki członków Stowarzyszenia w wysokości 10 zł/miesiąc oraz środki pozyskiwane bezpośrednio od sponsorów i partnerów Akademii.

To wszystko? Muszą być jakieś dodatkowe "strzały" gotówki.

- W ubiegłym roku udało się nam pozyskać pieniążki i zrealizować projekt z programu "Kierunek FIO 2017", na kwotę 4920,00 zł. Dosłownie dziś złożony został kolejny wniosek o dofinansowanie działalności AP ze środków budżetu powiatu kluczborskiego i liczymy na to, że zostanie pozytywnie rozpatrzony.

Czy Akademia ma w planie pozyskiwanie środków z tytułu "1%" jako organizacja pożytku publicznego?
- Akademia nie pozyskiwała dotychczas środków z "1%" podatku. Aby otrzymywać status OPP, należy spełnić szereg warunków. Jest to dla nas temat i wyzwanie do zrealizowania w najbliższym możliwym czasie.

"1%" podatku zbiera jednak MKS. Odpali coś z tych wpływów?
- Nie. Akademia nie ma obiecanych żadnych pieniędzy z tytułu "1%", jakie otrzymuje klub MKS Kluczbork. Kwota pozyskiwana przez MKS w latach ubiegłych jest naprawdę niewielka i tak naprawdę to nie ma co dzielić.

Z klubem jednak musicie współpracować, bo co dalej z "waszymi" wychowankami?
- To prawda. Dwa najstarsze roczniki automatycznie przechodzą do klubu i występują w lidze młodzików już jako MKS Kluczbork. Nie znaczy to, że się ich pozbywamy. Są dalej w Akademii, ale MKS pomaga w organizacji spotkań domowych oraz organizuje i finansuje wyjazdy ligowe. Generalnie Akademia ma na celu umożliwienie szkolenia dzieci i młodzieży wszystkim chętnym. Powstała z myślą o skupieniu się tylko na najmłodszych. Grupy młodzieżowe kiedy istniały "przy klubie" były - z uwagi na ograniczone możliwości organizacyjne klubu - traktowane trochę po macoszemu. Teraz dzieciaki pozostają jedynym oczkiem w głowie zarządu AP i członków jej Stowarzyszenia, i na nich koncentrujemy wszystkie swoje działania.

Komu ten rozdział bardziej posłużył - Akademii, czy klubowi?
- To jest dobre pytanie. Moim jednak zdaniem takie pytanie należałoby zadać przede wszystkim głównym "zainteresowanym", czyli samym zawodnikom, rodzicom i trenerom, no i oczywiście władzom MKS-u. Pamiętajmy, że Akademia powstała 5 maja 2017 roku (data wpisu do KRS) i działa niecały roku, stąd tak wiele jest jeszcze do zrobienia. Jeśli powiem, że zapraszamy wszystkich chętnych do współpracy i pomocy, to zabrzmię jak truteń, ale rzeczywiście tak jest. Złożenie deklaracji członkowskiej nie jest jakimś wielkim wysiłkiem, ale każda pomoc jest już bezcenna.

Jakie są najbliższe wasze plany?
- Plan na najbliższe miesiące to przede wszystkim pozyskanie środków na działalność Akademii z budżetów samorządów i innych możliwych dotacji. To dalsze poszukiwanie kolejnych sponsorów i przede wszystkim(!) stałych partnerów. Na dziś regularnie wspiera nas firma Promedia SC, za co należą się jej wielkie ukłony. Chcemy także wewnętrznie uporządkować system szkolenia i podnosić jego poziom. Umożliwienie jak największej liczbie dzieci młodzieży uczestnictwa w regularnych treningach, turniejach i wszelakich rozgrywkach, to przecież nasz główny cel. (rozmawiał Jacek Nałęcz)

fot. /mkskluczbork.pl