MKS - Odra. Ostatni sparing tej zimy

Zanim pokusimy się o podsumowanie treningowo-sparingowej zimy, biało-niebieskich czeka ostatni test w postaci towarzyskich zawodów z Odrą Opole. Tegoroczne dokonania rywala uzupełnić należy o jeszcze jeden wynik. O ostatnią środę podopieczni Jana Furlepy przecierali pierwszoligowe szklaki w Głogowie, skąd wywieźli kolejne sparingowe zwycięstwo, ogrywając Chrobrego 1:0. 

2 liga, w której występuje zespół ze stolicy Opolszczyzny, wiosenną rundę rewanżową wznowi 3 i 4 marca, czyli tydzień później, niż zrobi to MKS. Opolanie oprócz Kluczborka zaliczą jeszcze dwa starcia kontrolne, dlatego ich plany na sobotni mecz przy Sportowej są zapewne nieco odmienne. 

A było już tak pięknie... Trener Tomasz Asensky miał w zasadzie skompletowaną kadrę do podnoszenia rękawicy podczas rundy rewanżowej. W wydobywaniu się z ligowych czeluści miał mu pójść w sukurs stoper Podbeskidzia Bielsko-Biała Robert Menzel, jednak w ostatni poniedziałek, za pomocą zdobyczy techniki, zostawił MKS na zimowym lodzie.  

Sztab szkoleniowy nie wyklucza więc kolejnych testów, lecz w obecnej sytuacji sprowadzą się one jedynie do przymierzenia klubowego ekwipunku i podpisaniu kontraktu. - Znów zaczęliśmy działać i jestem gotów zabrać takiego zawodnika bezpośrednio do Legnicy. Jeśli chodzi o sparing z Odrą, to sytuacja jest dynamiczna i nie wykluczam, że ktoś w sobotę może się pojawić - głowi się szkoleniowiec MKS-u.

Na dobrej drodze stoi sprawa zatrudnienia przy Sportowej Egipcjanina, napastnika o ksywce Essam. Z drużyną jest cały czas pochodzący z Kosowa Visar Braha. W drużynie przydałby się z pewnością jeszcze jeden wartościowy młodzieżowiec, jednak wobec bardzo dobrej podczas meczów kontrolnych postawy Jakuba Skoczylasa, sprawa ta zeszła jakby na dalszy plan.

Na towarzyskie zawody z Odrą zapraszamy do Kampusu Stobrawa, na boisko ze sztuczną trawą, w sobotę, 18 lutego, na godzinę 12.00. - Płyta naturalna jest jeszcze zmrożona, więc prawdopodobieństwo, że tam właśnie zagramy jest znikome - poinformował w piątkowe przedpołudnie dyrektor MKS-u Robert Płaczkowski,

Zdjęcie. Dominik Kościelniak to jeden z jasnych punktów zimowych łowów MKS-u.

Fot. własne / www.mkskluczbork.pl