Tomasz Kulawik: Moim chłopakom nie pasowała przegrana

- Ten mecz miał dwa oblicza. Dużo lepiej zagraliśmy w drugiej połowie, gdzie mieliśmy więcej sytuacji podbramkowych, które należało po prostu zamienić na bramkę. Wprowadzony po przerwie Damian Warchoł nadał naszej grze jakości i rozruszał nasze poczynania. Trudno myśleć o wygranej, jeśli nie wykorzystuj się takich okazji, jaką miał choćby Donatas Nakrośius, który z 5 metra nie trafił do pustej bramki, gdzie zabrakło zaledwie paru centymetrów. Po długim słupku strzelał też Paweł Kubiak, a z 20 metrów ładnie przymierzył Sebastian Deja, jednak bramkarz (Piotr Misztal) obronił. Za tę drugą połowę muszę moich chłopaków pochwalić. Wiedziałem, że bardzo nie pasuje im ta przegrana, podjęli walkę i do samego końca dążyli do wygranej. To bardzo ważne, że przegrywając spotkanie, które się nie układa, starali się odwrócić jego losy. W samej końcówce to my dominowaliśmy, mieliśmy z rzędu kilka rzutów rożnych, po których mógł paść ten decydujący gol - mówił po meczu Znicz Pruszków - MKS Kluczbork trener Tomasz Kulawik.

fot. /mkskluczbork.pl