PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

Wiceprezes Wojciech Smolnik podsumował rundę jesienną.

Podsumowania rundy jesiennej ciąg dalszy.

Rozmawiamy z wiceprezesem MKS Kluczbork, Panem Wojciechem Smolnikiem.

 

Dzień dobry Panie Wojtku.

Witam serdecznie Pana Redaktora i wszystkich sympatyków MKS-u Kluczbork, a także tych wszystkich którzy będą to czytać, a niekoniecznie nam kibicują.

Na początek zapytamy, jak się podobała Panu dotychczasowa gra reprezentacji Polski?

Nie podoba mi się, wręcz jestem zdegustowany naszą postawą w ostatnim meczu grupowym. Natomiast podoba mi się nasza skuteczność i to że osiągnęliśmy cel minimum, czyli awans do fazy pucharowej. W trakcie oglądania zmagań naszej drużyny, mój syn Kamil na bieżąco informuje mnie w jakich klubach „grają” (grają lub są) nasi reprezentanci i to sprawia że uważam iż nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów, a jednak je mamy. Dodam tylko tyle taktyka trenera Michniewicza jest dla mnie niezrozumiała ale skuteczna i życzę trenerowi jak i całej reprezentacji aby nadal tak było. Dawno temu MKS grał świetnie, widowiskowo … i co tydzień remisował lub przegrywał i był bliski spadku, powiedziałem wtedy w rozmowie z red. Grygierczykiem z Katowickiego Sportu że: „W piłce jak na rybach, liczy się to co w sieci” i tego się trzymajmy, trzymając kciuki za naszych w starciu z Mistrzami Świata Francuzami!

To przejdźmy płynnie do stylu gry biało – niebieskich, jakie są Pana wrażenia?

Myślę że za wcześnie mówić o stylu, bo MKS go jeszcze nie ma, ale wiosną kto wie? Generalnie czuję po rundzie jesiennej niedosyt, mimo że dawno nie mieliśmy przed wiosną tak komfortowej sytuacji. Uważam że powinniśmy mieć więcej punktów, gdyż mamy w kadrze sporo dobrych piłkarzy i grupę utalentowanych kandydatów na piłkarzy. Mamy (a w zasadzie to Tomasz Chatkiewicz, Michał Honc, Krzysztof Stodoła i Dariusz Baran mają) trzy miesiące aby ten styl wypracować lub jak ktoś woli to dopracować.

Czy zarząd postawił przed sztabem konkretne cele na rundę, czy sezon?

Oczywiście, celem nadrzędnym jest zbudowanie zespołu ze stabilną kadrą, która w 3 lidze powalczy o coś więcej niż tylko utrzymanie, a także co bardzo ważne taką organizację pracy sztabu, aby mógł on prowadzić MKS Kluczbork przez co najmniej kilka (a najlepiej kilkanaście) lat. Proszę zwrócić uwagę że cały sztab szkoleniowy (łącznie z fizjoterapeutami) jest z Kluczborka lub jego okolic, a tego nam trzeba (w latach poprzednich z różnych powodów zmienialiśmy trenerów jak przysłowiowe rękawiczki). Natomiast jeżeli pyta Pan Redaktor o cele związane z miejscem w tabeli, to każde rozgrywki są zwane rozgrywkami o mistrzostwo i zawsze taki cel nam przyświeca. To że ostatnio nam to nie wychodzi to inna sprawa, ale zapewniam że pracujemy nad tym i taki czas nadejdzie.

Co takiego się wydarzyło, że MKS na 8 meczów u siebie wygrał tylko jedno spotkanie (na 24 możliwe punkty, zdobył tylko 5). Jakie są Pana przemyślenia w tym temacie?

Gdybym to wiedział byłbym wiceprezesem (a właściwie Prezesem) FC Barcelona, a nie MKS-u 😊 Powiedziałbym że może jest to jakaś dziwna presja, z którą drużyna sobie nie radziła.  Może to wpływ siatkarzy KKS-u Mickiewicz którzy zamurowali swoją halę i nawet seta rywalom nie oddadzą 😊 Reasumując – nie wiem, ale zapewniam ze wiosną idziemy w ślady siatkarzy!

Jaką formację, wyróżniłby Pan okiem kibica?

Przegrywa i wygrywa drużyna (czytaj piłkarze, trenerzy, fizjoterapeuci i pracownicy klubu, w tym zarząd) dlatego nie wyróżnię nikogo.

Czy zarząd planuje jakieś rotacje w kadrze?

W rundzie wiosennej sezonu 2021/2022 MKS spisywał się rewelacyjnie, czy według Pana powtórzymy to?

Celem nadrzędnym jest utrzymanie drużyny z drobnymi zmianami kosmetycznymi. Jak dotychczas mamy w Klubie jeden transfer, odeszła od nas (choć jak zapewnia, nadal jest z nami) Pani Basia, której w tym miejscu bardzo dziękuję za wiele lat współpracy (wiadomo, że co złego to nie ja)!

Na testach w Jastrzębiu Zdrój przebywa obecnie nasz środkowy pomocnik Kacper Jóźwicki, oczywiście życzymy Kacprowi powodzenia i liczymy że jak najszybciej szczęśliwie do nas powróci 😊 Nie mamy sygnałów aby ktoś jeszcze miał się udać na testy, ale jak wiadomo sytuacja jest niezwykle dynamiczna i póki „okienko transferowe” będzie otwarte to i sprawa transferów jest otwarta. Nadmienię że wszyscy nasi piłkarze mają ważne umowy z klubem i tylko po wpłaceniu satysfakcjonującej klub kwoty (w kilku przypadkach ta kwota jest wpisana do umowy) będą mogli od nas odejść.

Wczoraj Zarząd spotkał się ze sztabem i uzgodniliśmy wstępny kształt kadry na rundę wiosenną, mogę ujawnić że jednego zawodnika będziemy chcieli na pół roku wypożyczyć (gdyż bardzo na niego liczymy, ale musi się „ograć”), a z trzema będziemy chcieli się rozstać gdyż raczej nie będą mieli u nas szans na granie. Personalia oczywiście dopiero po rozmowie Trenera i Dyrektora sportowego z tymi zawodnikami.

Co do nowych twarzy, to liczymy na dwa transfery i na to, że część z naszych piłkarzy wiosną pokaże nową, lepszą twarz.

 

Jakie miejsce, na koniec sezonu byłoby dla zarządu satysfakcjonujące?

Pierwsze, ale ważniejsza będzie stabilna i dobra gra drużyny, która przyciągnie na trybuny kibiców. Dwadzieścia lat pracy w klubie nauczyło mnie cierpliwości i pokory. Niemcy mieli być mistrzem świata, a wyjeżdżają z Kataru dużo wcześniej niż Polacy! Mój faworyt na dziś? Japonia lub Maroko 😊

 

Przejdźmy teraz do tematu organizacji klubu.

W minionym półroczu dokonaliśmy sporych zmian dotyczących szczególnie funkcjonowania grup dziecięco-młodzieżowych. Z inicjatywy Pana Burmistrza Jarosława Kielara, wspieranego przez trzech byłych trenerów MKS-u Kluczbork (a obecnie radnych Ziemi Kluczborskiej), czyli Ryszarda Okaja, Andrzeja Konwińskiego i Jarosława Przybyła powstała koncepcja naprawy niedobrej sytuacji w zakresie szkolenia dzieci i młodzieży w naszej gminie. Z grubsza ma to wyglądać tak, że w licznych szkółkach i akademiach szkolenie dzieci odbywa się do wieku trampkarza, a od trampkarza już w MKS-ie gdzie pod okiem wysoce wykwalifikowanych trenerów w świetnych warunkach – kluczborskie (i nie tylko kluczborskie) talenty mają być szlifowane i przygotowywane do gry w zespole seniorów. Wspomnieć należy, że wszystkie grupy szkolą się według jednolitego systemu szkolenia opracowanego przez trenera koordynatora Piotra Grzyba i dyrektora Roberta Płaczkowskiego – to musi przynieść efekty!

Jak każdy nowy projekt, tak i ten wymaga czasu, ciągłego dopracowywania, ale także woli współpracy ze strony partnerów prowadzących zajęcia z dziećmi. Wiadomo, że częścią naszego klubu jest Akademia Piłkarska MKS Funball Kluczbork i tu współpraca jest wzorcowa i dobrze rokuje na przyszłość. Niestety pozostałe szkółki nie do końca rozumieją, że pracujemy dla dobra kluczborskiej piłki, a nie własnej satysfakcji. Jestem pewien, że ten stan rzeczy będzie stopniowo ulegał poprawie i za kilka lat stworzymy w Kluczborku wzorcowy model szkolenia, z którego wszyscy zarządzający organizacjami sportowymi w naszej gminie będą mogli być dumni.

Jeśli chodzi o szczegóły to pion młodzieżowy MKS-u ma od lipca osobne przejrzyste finansowanie. Już dzisiaj nasze grupy dziecięco-młodzieżowe sprzętowo wyglądają znacznie lepiej, podobnie ma się frekwencja na zajęciach, poziom szkolenia i co za tym idzie gra drużyn. Już w lutym przyszłego roku wszystkie grupy udadzą się na zgrupowanie szkoleniowe w Zakopanem. Krok po kroku będziemy w tej dziedzinie przeć do przodu i jestem głęboko przekonany, że cel osiągniemy. Już dziś zgłaszają się do nas zawodnicy z gmin i powiatów ościennych chcący się u nas szkolić, gdyż dostrzegają że tutaj dzieje się coś dobrego i mamy nadzieję ze ten trend będzie się utrzymywał.

Kolejną kwestią jest odejście, jak już wcześniej wspominałem, Pani Basi która znalazła „lepszą” pracę. Na tą chwilę zastępuje ją stażystka Agnieszka wspomagana przez trzyosobowy (najmniej liczny w historii klubu) zarząd.

W moim odczuciu jesteśmy dość dobrze poukładanym Klubem o czym niech świadczy zakończona pozytywnym wynikiem kontrola zewnętrzna przeprowadzona w listopadzie i brak jakichkolwiek nie zrealizowanych zadań.

 

Jak w tym roku wyglądały sprawy finansów klubu?

To pytanie na które od wielu lat odpowiedź jest taka sama. Od 2016 roku w Klubie wprowadziliśmy bardzo rygorystyczne zasady finansowe, które są bardzo rygorystycznie przestrzegane. Środki finansowe otrzymujemy z Gminy Kluczbork, Województwa Opolskiego, Powiatu Kluczborskiego i od naszych sponsorów, dodatkowo Klub wypracowuje środki finansowe organizując imprezy sportowe i eventy. Posiadane przez nas środki finansowe nie pozwalają na „szaleństwa” jeśli chodzi o kontrakty, ale pozwolą na dalszą regularną redukcję spłacanego od 2016 roku zadłużenia oraz zbudowanie zespołu, który w przyszłości (mam nadzieję) powalczy o coś więcej niż tylko utrzymanie. Reasumując dzięki wszystkim wyżej wymienionym dobroczyńcom Klubu sytuacja finansowa jest stabilna, nie posiadamy żadnych zaległości, a wszelkie zobowiązania regulowane są terminowo.

Chciałbym w tym miejscu bardzo gorąco podziękować wszystkim naszym sponsorom, że w tak trudnych czasach nadal są z nami i nas wspierają – DZIĘKUJĘ!

Zdajemy sobie także sprawę w jak trudnych czasach żyjemy. Dwa lata byliśmy w pandemii, teraz żyjemy w kraju przyfrontowym w którym inflacja sięga 20%, a odsetki od kredytów rosną w tempie biegu Bartka Włodarczyka. To wszystko sprawia, że na rynku jest niepewność co przyniesie najbliższy czas. Niełatwo jest w takich okolicznościach pozyskiwać nowych sponsorów – dlatego cieszymy się, że Ci którzy są z nami od lat nadal nas wspierają!

Niestety jak to sugeruje część kibiców „wielkie kluczborskie przedsiębiorstwa” nie wspierają dostatecznie MKS-u. Właśnie takich wielkich przedsiębiorstw KLUCZBORSKICH brakuje. Te wszystkie firmy funkcjonujące w strefie ekonomicznej, to filie olbrzymich zakładów które swoje dyrekcje i swoich właścicieli mają gdzieś w Polsce, a nawet za granicą i nie są oni zainteresowani wspieraniem kluczborskiego lokalnego sportu, choć kilka z tych firm udało nam się „naciągnąć na parę groszy”, które są dla Klubu bardzo ważne i za co jesteśmy im wdzięczni.

Apeluję z tego miejsca do wszystkich którym zależy aby w Kluczborku była piłka na odpowiednim poziomie, przyjdźcie, porozmawiajmy – wesprzyjcie! Nam nie chodzi o miliony, każde 100 złotych będzie dla nas bardzo przydatne, jesteśmy otwarci na wszelkie formy współpracy! Dodam że osoby prywatne mogą wstępować do „Klubu 100” to taka dodatkowa forma wsparcia i tu minimalna miesięczna składka wynosi 50 złotych i już jesteście częścią Klubu.

Dzięki wydzieleniu w strukturach Klubu sportu młodzieżowego pojawia się także szansa wsparcia finansowego lub rzeczowego właśnie tych grup!

 

Otoczka meczów

No właśnie o tych zmianach zapomniałem. Nowi ludzie pod wodzą byłego wiceprezesa Pawła Łobosa już coś zmienili, a na wiosnę to będzie prawdziwa „petarda”. Będziemy chcieli, aby kibice przychodzili oglądać nie tylko ładną i skuteczną grę piłkarzy, ale żeby na stadionie czekały na nich jeszcze dodatkowe atrakcje. Będziemy systematycznie wprowadzać nowe elementy, a widzów na trybunach niech przybywa!

 

Na ostatnim ligowym meczu było wesoło i radośnie, a nawet pojawił się doping. Chyba warto podziękować sponsorowi meczu firmie Shape Line i zachęcić inne firmy do podobnej aktywności?

Właśnie o tym pisałem powyżej. Marcinowi Mączce serdecznie dziękuję za wsparcie tych zawodów (osobiście już mu podziękowałem po meczu), a dodam że Marcin jest naszym wiernym kibicem (nie opuszcza zawodów domowych jak i wyjazdowych) oraz sponsorem od lat.

Co do radości to tworzy je dobra gra drużyny (połączona ze skutecznością) i mam nadzieję, że wiosną takich meczów będzie więcej, a doping dzięki większej liczbie kibiców będzie głośniejszy. Nad tym będziemy zimą pracować i życzę sobie i moim współpracownikom aby wystarczyło nam energii i wytrwałości.

 

To czego życzyłby sobie Wojciech Smolnik na 20 lecie MKS-u, które będziemy obchodzić w przyszłym roku?

Hojnego sponsora, tłumów na trybunach, awansu drużyny (może być jak będziemy świętować „oczko”) i wielu osób chcących pracować dla klubu! No i tak nieśmiało wszystkim, ale szczególnie sobie zdrowia!

 

Zostaje nam pozdrowić kibiców i do zobaczenia przy Sportowej 7.

Serdecznie pozdrawiam, wszystkich bez wyjątku kibiców. Życzę Wam zdrowych i spokojnych świąt i nie kłóćcie się przy świątecznym stole. Naprawdę nie warto, bądźmy jednością, a kłótnie pozostawmy politykom im za to płacą. WESOŁYCH ŚWIĄT!

 

Dziękujemy za bardzo ciekawą rozmowę.